Lata 80.

Sezon 1980/1981

Pozytywnie rozpoczyna się przygoda Śląska z Pucharem Europy w sezonie 1980/1981. Podopieczni Mieczysława Łopatki ogrywają na własnym parkiecie belgijski Maes Pils 103:90 i z utęsknieniem oczekują kolejnych spotkań. Porażka z CSKA Moskwa (Rosja) 85:94 tonuje nieco nastroje. Rewanżowe przegrane w Belgii i w Moskwie oraz wygrana z mistrzem Finlandii sprawiają, że Śląsk kończy rozgrywki na 3. miejscu w grupie F. Puchar Polski zostaje w tym roku potraktowany ulgowo przez wszystkie zespoły I ligi. Potwierdzeniem może być fakt, że w turnieju finałowym znalazły się aż dwie ekipy drugoligowe. Wrocławianie „odbijają” sobie pucharowe niepowodzenie w rozgrywkach ligowych seniorów i juniorów – obie drużyny zdobywają złote medale. Przegląd Sportowy tym razem docenia dwóch graczy Śląska – Ryszarda Prostaka i trzeci raz z rzędu Dariusza Zeliga. Rezerwy WKS-u wycofują się z rozgrywek II ligi po pierwszej kolejce.

Sezon 1981/1982

Po raz kolejny rozgrywki europejskie nie dla polskich zespołów. Pogarszająca się sytuacja polityczno-finansowa sprawia, że Śląsk, który ma prawo startu w Pucharze Europy, musi skupić się wyłącznie na lidze. W tej dramatyczny bój o mistrzostwo trwa do ostatniej kolejki, a do walki poza WKS-em włączają się dwa zespoły – Górnik Wałbrzych i Lech Poznań. W przedostatniej serii spotkań podopieczni Mieczysława Łopatki mierzą się w Poznaniu z Lechem i po bardzo wyrównanym meczu przegrywają 84:95. Wygrane wałbrzyszan i poznanian w ostatniej kolejce sprawiają, że „Trójkolorowi” zdobywają „tylko” brąz.

Sezon 1982/1983

Trenerem pierwszego zespołu zostaje Jerzy Hnida, dotychczasowy szkoleniowiec rezerw. Śląsk zajmuje 6. miejsce na koniec sezonu I ligi i 5. miejsce w Mistrzostwach Polski juniorów. W Pucharze Ligi WKS odpada już w pierwszej rundzie po trójmeczu z Gwardią Wrocław. W skład wrocławian poza Zeligiem, Chudeuszem, Kalinowskim, Prostakiem i Grygielem, wchodzi cały zastęp młodych graczy, którzy w przyszłości mają stanowić o silę Wojskowych. Tym razem w „5” sezonu brakuje Dariusza Zeliga, który boryka się z kontuzjami.

Sezon 1983/1984

Kryzys Śląska trwa. Drugie z rzędu 6. miejsce w I lidze jest powodem do niepokoju dla fanów na Dolnym Śląsku. Zespół opuszczają Tadeusz Grygiel, Tomasz Garliński i Jacek Kalinowski – wszyscy znajdują angaż poza granicami naszego kraju. Pierwszy na Węgrzech, drugi we Francji, z kolei trzeci w Bułgarii.

Sezon 1984/1985

Śląsk znów wraca na podium – tym razem pod wodzą trenera Jerzego Olejniczaka! Wzmocnieni Jarosławem Jechorkiem z Lecha Poznań i Leszkiem Dolińskim z Gwardii Wrocław Wojskowi sięgają po brązowy medal. W rozegranym po raz pierwszy w historii II etapie sezonu w systemie play-off w półfinale „Trójkolorowi” muszą uznać wyższość Lecha Poznań. Na pocieszenie w starciu o 3. miejsce ogrywają Wisłę Kraków 2:1 (110:98, 75:89, 100:84). Do „5” sezonu powraca będący w wysokiej formie Dariusz Zelig.

Sezon 1985/1986

Do Śląska trafia były reprezentant Polski Stanisław Kiełbik. Wrocławianie, ponosząc zaledwie trzy porażki, zwyciężają w sezonie zasadniczym i przystępują do play-offów w uprzywilejowanej pozycji. W ćwierćfinale bez problemu wygrywają z Gwardią 2:0 (83:81, 110:75) i w kolejnej rundzie trafiają na czwarty przed decydującą fazą Górnik Wałbrzych. Niespodziewanie górnicy okazują się lepsi i dwukrotnie pokonują naszych koszykarzy (63:67, 72:93). Drugi raz z rzędu wrocławianom przychodzi grać o trzecie miejsce i drugi raz z rzędu tę batalię udaje się wygrać. Tym razem na ich drodze staje Lech Poznań i w trzecim decydującym meczu wygrywają 89:84. Juniorzy WKS-u zdobają wicemistrzostwo Polski.

Sezon 1986/1987

Śląsk po sezonie zasadniczym plasuje się dopiero na 4. miejscu, za Górnikiem, Lechem i Wisłą. W play-offach już w ćwierćfinale czeka ich trudne zadanie – potyczka z piątym Zagłębiem Sosnowiec. Awans po dwóch meczach stawia ich przed półfinałem w nieco korzystniejszej sytuacji niż zmęczony ciężkimi potyczkami z Zastalem Zielona Góra Górnik Wałbrzych. Po niesamowitej walce i trzech dramatycznych meczach Śląsk pokonuje wałbrzyszan i o złoto gra z innym wielkim rywalem – Gwardią. W finale to Wojskowi nie mają sobie równych wygrywając pewnie 3:0. Najlepszym strzelcem ligi zostaje Dariusz Zelig, a do „5” sezonu poza nim wybrany zostaje Ryszard Prostak.

Sezon 1987/1988

Po ostatnim mistrzowskim sezonie w latach 80-tych, ze Śląska odchodzą największe gwiazdy z Dariuszem Zeligiem (przechodzi do Sunair Ostenda), Stanisławem Kiełbikiem (wraca do Górnika Wałbrzych) i Ryszardem Prostakiem na czele. Ekipa Arkadiusza Konieckiego gra zatem głównie juniorami z potencjałem, którzy potrzebują jednak czasu, by rozkwitnąć w pełnej krasie. Wrocławska młodzież (średnia wieku drużyny wynosi dwadzieścia dwa lata) zbiera frycowe i rozgrywki kończy dopiero na ósmym miejscu.

Sezon 1988/1989

Śląsk zbiera owoce cierpliwości. Popularny „Koniu” mając okazję pracować kolejny rok z tą samą kadrą zawodników coraz bardziej poznaje się na ich umiejętnościach jeszcze lepiej dostosowując taktykę do stylu gry pojedynczych koszykarzy. Śląsk dochodzi do fazy play-offów, co przy niskim budżecie oraz składzie opartym na wychowankach uznaje się za spory sukces. Mistrzostwo pada łupem dominującego w tym okresie Lecha Poznań, którego liderem jest czołowy strzelec ekstraklasy Eugeniusz Kijewski. „Kolejorz” nie daje szans naszemu zespołowi zwyciężając w rywalizacji do trzech wygranych 3:0. – Mimo, że przegraliśmy finał, czułem jak rozpiera mnie duma. Wiedziałem, że drużyna dała z siebie wszystko, co tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że warto walczyć o zachowanie tej grupy zawodników na przyszłość – wspomina Arkadiusz Koniecki.

Sezon 1989/1990

Arkadiusz Koniecki poświęca się pracy z reprezentacją Polski, a stanowisko pierwszego szkoleniowca przejmuje dotychczasowy asystent pierwszego zespołu Jerzy Chudeusz. W związku z turnee męskiej kadry PZKosz przesuwa rozpoczęcie rundy zasadniczej rozgrywek ligowych w zamian proponując mecze u Puchar Polski. Śląsk pokonuje w wielkim finale Zagłębie Sosnowiec 95:92. Innym sukcesem Chudeusza jest namówienie na powrót do Śląska „Profesora” Zeliga. Ten nie jest jednak w najwyższej formie po kontuzji, a jego przyjazd nie wpływa na drużynę pozytywnie. Śląsk dochodzi do półfinału rozgrywek PLK, w którym ulega jednak miejscowemu rywalowi Gwardii 2:3. Na osłodę zostają brązowe medale wywalczone po zaciętej, pięciomeczowej serii z Bobrami Bytom.